• Wpisów:814
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 15:42
  • Licznik odwiedzin:43 194 / 2698 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedyś może i była mi bliska, dziś jest dla mnie najgorszym dnem jakie znam, największym wrogiem, którego mam. Mam nadzieję, że karma zrobi swoje i wróci wszystko do niej ze zdwojoną siłą.
  • awatar Gość: ja pierdu aleś ty patostrimie tu karyniła, szok i WSTyD!!! Ciekawe czyś już z tego wyrosła, ale to bardzo wątpliwe niestety :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie jestem za aborcją, jestem za WOLNYM wyborem!
Moja cipka to nie Twoja broszka.
 

 
Uwierzysz mu? Tak zwyczajnie na słowo? Na obietnicę? Na szczery uśmiech czy ładne oczy? Znów mu zaufasz? Oddasz ponownie całą siebie? Powiedz, ile razy musisz przez niego upaść, żeby zrozumieć swój błąd? Jak wiele łez musisz jeszcze wylać, żeby upewnić się, że nie jest Ciebie wart? Kochasz, to oczywiste. Ale czy miłość jest warta każdych poświęceń? Nawet tych raniących duszę i serce i całego człowieka, od stóp do głów, zajmując serce i zasłaniając oczy? Powiedz mi, czy każdy upadek spowodowany przez niego i doprowadzający cię na skraj, musi kończyć się lądowaniem w jego ramionach? Jak wiele jeszcze potrafisz mu wybaczyć? Ile tak naprawdę pozostało Ciebie z Ciebie? [ yezoo ]
 

 
"Kobiety mają to do siebie, że oddają, oddają, oddają wszystko, co kurwa mają facetom. Swoje ciało, swój czas, swoje zainteresowania. Aż w końcu dla nich samych już nie zostaje nic. I w pewnym momencie się dziwią. Jak to, byłam taką zajebistą laską, a teraz on jest moim całym życiem i już mnie nie chce?"
 

 
Pamiętam to jak dziś, dziś to wszystko wraca.
 

 
Będziemy mieć domek, tylko dla siebie, przynajmniej na jakiś czas i będziemy razem, razem, razem, bez przerwy i będziemy ze sobą zasypiać i budzić się obok siebie i nikt nie będzie napierdalał, że może czas wracać do domu i będziemy palić setki papierosów, wszędzie i kiedy tylko będziemy chcieli i nikt nie będzie napierdalał, że śmierdzi i że niezdrowo i będziemy się kochać kiedy tylko będziemy chcieli i będziemy robić to wszędzie i będę wtedy krzyczeć tak głośno jak będzie mi się podobać i nikt nie będzie napierdalał, że moglibyśmy się pohamować i będziemy pili na półki i nikt nie będzie napierdalał o alkoholizmie i będziemy rozmawiać o czym nam się będzie podobać i nikt nie będzie napierdalał, że nasze tematy są zbyt poważne i będziemy mogli być dla siebie chamscy i nikt nie będzie napierdalał, że nie rozumie i że to niepoważne i będziemy szczęśliwi i zdrowi i nikt nie będzie napierdalał, o swoim chorym związku. Tylko ja i on, zero fałszu, syfu, brudu, zdrad, tylko my, tylko prawda.
 

 
jeżeli nerwica ma polegać na tym, że człowiek pragnie dwóch, zupełnie sprzecznych ze sobą rzeczy naraz, to, owszem, w takim razie jestem wariatką! Wiem, że przez całe życie będę się miotała pomiędzy różnymi, wykluczającymi się nawzajem pragnieniami!
 

 
Jestem kobietą. Mogę być tak niekonsekwentna jak zechcę.
 

 
Nie przyzwyczajaj się do mojego głosu - czy to w słuchawce, czy podczas zwykłej rozmowy. Nie dokładaj dla mnie dodatkowej poduszki co wieczór.Nie zaprzątaj sobie głowy zapamiętywaniem tego co lubię, a czego nie cierpię. Nie próbuj się dla mnie zmieniać. Nie zapamiętuj ani mnie, ani moich zwyczajów - ja po krótki czasie uciekam...znikam. Wybacz, nie mam w zwyczaju zostawać na dłużej...
 

 
Powiedz, czy aż tak łatwo było mnie zastąpić?
 

 
Ty spierdoliłeś sprawę. Gruntownie. Dokumentalnie. Na całej linii.
Idź do niej. Biegnij za nią. Znajdź ją, złap, przyciśnij do siebie.
 

 
Gdzie jesteś i co robisz? Nie wiem i nie chcę wiedzieć.
 

 
Siedzisz i patrzysz w jeden punkt, On do Ciebie mówi a Ty go w ogóle nie słuchasz, siada na Tobie zaczyna się całować nie odwzajemniasz tego pocałunku ale on dalej Cię całuje, wpycha język do buzi a Ty jak lalka nawet nie poruszasz ustami, może robić z Tobą co chce a Ty go i tak nie odepchniesz bo nie masz na to siły. Zaczyna posuwać się dalej, a Ty nadal nie reagujesz. Dochodzi do momentu, że łzy zaczynają płynąc Ci po policzkach. Nie możesz zrobić już nic, znowu kolejny raz mu uległaś, nie odtrąciłaś go a wiesz dokładnie, że powinnaś.
 

 
Przyjdzie taka chwila, gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.I to właśnie będzie początek.

 

 
Patrz frajerze, bez Ciebie, a nadal mam WSZYSTKO co chce.
 

 
Miałeś ją na wyciągnięcie ręki, nawet za bardzo nie musiałeś się starać, wystarczyło byś ją troszeczkę pokochał i pokazał, że jest dla Ciebie wszystkim.
 

 
Powiem Ci prawdę. Mam ciężki charakter i marne szanse, by się zmienić.
 

 
W myślach zabijałam ją nie raz

 

 
Nie zostawię cie, nie każe ci spadać. Chce żebyś został i widział jak cudownie jestem szczęśliwa bez ciebie.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nakręcał mnie,a ja czułam że odpływam